— Blog Sensora Sztuki

Krymskie chłopaki

m-krymskie chłopaki

Ukraiński nawigator (2009-12) to praca wideo zafascynowanego estetyką techniki i popkulturą łódzkiego artysty Marcelo Zammenhoffa (zobacz trailer). Stworzony we współpracy z Marią Apoleiką film jest owocem wspólnej podróży artystów po Ukrainie w 2009 roku. Poprzemysłowe ruiny, nieczynna elektrownia atomowa, porzucona baza wojskowa i rozległe, puste pejzaże stały się scenerią onirycznej, a zarazem absurdalnej opowieści o przygodach traktowanego z przymrużeniem oka superbohatera. Samotny nawigator porusza się pomiędzy opustoszałymi konstrukcjami i używając różnych, momentami dziwacznych urządzeń próbuje nawiązać kontakt z innymi inteligentnymi istotami. Jego tajemnicze mierniki i nadajniki z jednej strony budzą skojarzenia ze skutkami awarii reaktora w Czarnobylu, z drugiej – wywołują poczucie odrealnienia.

nawig-mIMG_6915

Widoczne w filmie porzucone relikty sowieckiej przeszłości przypominają o strategicznym znaczeniu Ukrainy i Krymu w strategii obronnej państw byłego Układu Warszawskiego i o nagłym załamaniu się całego systemu. Z perspektywy 2015 roku, po aneksji Krymu przez Federację Rosyjską, obserwacje Zamenhoffa nabierają nowych znaczeń.
To nie jedyna praca będąca rezultatem ukraińskiej podróży artysty. Znalezione w jednej z poradzieckich baz porzucone negatywy fotograficzne stały się dla niego pretekstem do stworzenia fotokolażu Krymskie Chłopaki (2014). Po jednej z rozwiązanych jednostek wojskowych na półwyspie krymskim pomimo upływu lat zostało wiele materialnych śladów, które zaskoczyły i zainteresowały artystę. Naznaczone przez czas wizerunki dzielnych, anonimowych żołnierzy złożyły się na lapidarną kronikę codziennego wojskowego życia, której artysta nadał formę panoramicznego wydruku na aluminium. Dzięki metalowemu podłożu kolaż sprawia wrażenie kawałka złomu, wraku, pozostałości po niedziałającej już strukturze.

krymskie1

To zapewne jedna z celniejszych prac obrazujących fenomeny, które leżą u podstaw współczesnej „wojny hybrydowej”: poradzieckie resentymenty i wciąż żywy mit żołnierza-wyzwoliciela. Dzięki nim możliwa jest dziś wojna niewypowiedziana, wykorzystująca różnice narodowościowe, służby specjalne, korupcję i politykę historyczną. Być może w jednostce pojawili się już nowi rekruci.

 

Marcelo Zammenhoff na stronie Sensora Sztuki

 

0 comments
Submit comment